Czysty pulpit…

… jest naprawdę możliwy i sprawdza się.

U mnie pulpit to:

  1. 5 katalogów (po lewej stronie):
    • w trakcie robienia (bieżące sprawy),
    • do przeczytania (także te do obejrzenia, posłuchania),
    • rec. do napisania (recenzje, które piszę amatorsko dla Apeiron Magazine; mogłoby zmieścić się w pierwszym katalogu),
    • do wydruku (wiadomo; drukuję zbiorczo raz w tygodniu),
    • poczekalnia (domyślny folder dla wszystkich spraw i materiałów przychodzących, którym nie nadano jeszcze żadnej akcji).
  2. Belka ze skrótami do najczęściej używanych programów oraz folderów (u góry) – stworzona za pomocą Rocket Docs.
  3. Szare tło pulpitu + małe zdjęcie na środku.

Początkowe wątpliwości:

„Jeśli umieszczę plik w katalogu, a nie bezpośrednio na pulpicie, to z czasem o nim zapomnę”. Okazuje się, że tak to nie działa, jeśli:

  • katalog „w trakcie robienia” faktycznie oznacza to, co sugeruje nazwa,
  • sortowanie jest po dacie modyfikacji, a nie po nazwie pliku.

Wnioski:

  1. Skróty do najczęściej używanych programów i folderów muszą być:
    • nie ma sensu utrudniać sobie życia w imię jak najmniejszej ilości elementów,
    • jeśli ilość elementów będzie odpowiadała zasadzie „najczęściej używane”, to samo w sobie będzie już zapewniało ich małą ilość.
  2. Jednolite tło z czasem zaczyna męczyć:
    • warto zmieniać tapetę lub kolor tła,
    • dobrze sprawdzają się minimalistyczne tapety,
    • może być też mały obrazek (ustawienie: wyśrodkowany), bo duży, na cały ekran, za bardzo rozprasza.

Propozycja:

Zapewne miałeś milion prób, jak zachować porządek na pulpicie. Ja też. Zamiast dać się pokonać przez bałagan, po prostu szukaj, testuj i udoskonalaj.

Powyższy schemat (po kilku modyfikacjach w przeszłości), w mojej obecnej sytuacji, jest najlepszy i nic w nim nie zmieniłam od prawie roku. Przyzwyczajenie się do nowego sposobu zarządzania pulpitem zajęło mi kilka dni.

Sprawdź, jak u Ciebie będzie to działało (a w razie potrzeby zmodyfikuj „pod siebie”). Daj sobie też kilka dni na wyrobienie nawyku korzystania z nowego rozwiązania.

Pomysł podchwycony kilka lat temu od LifeClever.com