Bez kategorii

Jak zmienił mi się punkt widzenia

Kolejka wpisów ustawiona do przodu kiedyś musiała się skończyć, a nowych nie wstawiłam. Wchodzę do Evernote, patrzę na szkice wpisów w ilości 249 i żaden szkic o produktywności nie ma sensu. Bo jeśli taki mały człowiek woła o jedzenie co 1,5 godziny (tak, dobrze czytasz, co 1,5 godziny), przez 24 godziny na dobę (tak, dobrze czytasz, przez 24 godziny na dobę), to sam rozumiesz Czytelniku, że wszelkie porady dotyczące produktywności można… Continue reading Jak zmienił mi się punkt widzenia

Bez kategorii

Obiecanki cacanki

Obiecałam sobie, że nie będę pisać tego bloga. Ale mam… hmmm… 227 szkiców w Evernote. Szybciej więc przybywa (szkice) niż ubywa (opublikowane jako wpis). Może tę nadprodukcję jakoś się leczy? No i takie ładne maile dotyczące ebooka „Produktywność” (dostępny w iBooks i Google Play) dostaję, na listach bestsellerów się kręci, no i sami rozumiecie, nie chcem, ale muszem. No ktoś musi ratować ludzkość. Wracam! ;)

Bez kategorii

Czas mierzony inną miarą

Jak pewnie wiesz z poprzednich wpisów, należę do tych osób, które nie chorują. Niestety to się w ostatnim czasie zmieniło. Ale spokojnie, tylko chwilowo. Nie choruję – to coś, z czego zawsze byłam dumna, ale ostatnio jest to raczej powodem rozpaczy, bo podobno w pewnym wieku wszyscy wszystko o wszystkim wiedzą, bo wszystko już przechodzili. Ale oczywiście nie ja, bo nie choruję. I tak oto trzydziestka na karku i: trzeci raz w życiu w budynku jakiegokolwiek szpitala… Continue reading Czas mierzony inną miarą