Wyrwane z kontekstu

Wyrwane z kontekstu #65

„Obietnice poety” Przez wiele lat obiecywałem Mamie trzy rzeczy, że zaproszę ją do Krakowa, że pokażę Zakopane i góry, że pojadę z Mamą nad morze. Mama nie zobaczyła nigdy w życiu Krakowa. Nie widziała ani Krakowa ani gór (z Morskim Okiem w środku) ani morza. Nie dotrzymałem obietnic… Minęło od śmierci Mamy prawie pół wieku… (zresztą, przestaję się interesować kalendarzem i zegarem). Czemu Jej nie zawiozłem do Krakowa i nie pokazałem Sukiennic, kościoła Mariackiego, Wawelu…… Continue reading Wyrwane z kontekstu #65

Wyrwane z kontekstu

Wyrwane z kontekstu #64

29 grudnia 1928 Kochane Dzieci Życzę Wam […], żeby każdy dzień przynosił Wam radość życia i żebyście umieli czerpać ją z chwili bieżącej, nie czekając, aż minie, i nie pokładając nadziei wyłącznie w tym, co dopiero ma nadejść. Im bardziej się człowiek starzeje, tym bardziej czuje, że umiejętność cieszenia się teraźniejszością jest cennym darem, który można porównać do stanu łaski. […] M. Curie źródło: Korespondencja… Continue reading Wyrwane z kontekstu #64

Wyrwane z kontekstu

Wyrwane z kontekstu #63

Wiśniewski jest oprócz tego morsem. – Tak, na początku może być trudno wejść do wody – mówi. – Ale wszystko tkwi w głowie. Jeśli tylko się chce, wszystko można wytrzymać. – Ale właściwie… po co? – pytam. – Chyba taka cecha charakteru – zastanawia się. – Jakiś czas temu postanowiłem, że będę robił właśnie to, czego najbardziej się obawiam. źródło: Pod prąd – wywiad z doktorem Mikołajem Wiśniewskim