Czas na zmiany

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński

Niedawno upłynęły cztery lata odkąd opublikowałem pierwszy artykuł w ramach projektu 2minuty.pl. Na przełomie 2007 i 2008 roku napisałem najbardziej cenione przez Was artykuły: Jak się przestawić na wczesne wstawanie?, 5 prostych kroków na poprawienie koncentracji oraz serię „GTD w pigułce”.

Końcem 2008-ego roku rozpocząłem studia na University of Cambridge i mimo szczerych chęci, 2minuty.pl zostało odsunięte na dalszy plan.

Aktywność w ramach 2minuty.pl próbowałem reaktywować dwa razy—najpierw na przełomie 2008 i 2009 a następnie 2010 i 2011 roku. Patrząc wstecz, oba podejścia były z góry spisane na niepowodzenie gdyż przypadały na okres przerwy od zajęć na uczelni.

Nadszedł lipiec 2011, cztery lata po tym, jak w ramach 2minuty.pl opublikowałem mój pierwszy artykuł. Postanowiłem, że nadszedł czas na zmiany. Z biegiem lat moje zainteresowania produktywnością sensu stricto przekształciło się na pasję do startupów oraz sportu i zdrowia (artykuł o witaminach był tego przykładem). Dodatkowo studia w Wielkiej Brytanii spowodowały, że pisanie w języku polskim nie przychodzi mi już tak łatwo jak kiedyś (nawet plan tego wpisu był przygotowany po angielsku…).

Nadszedł czas na zmiany.

Poznajcie Patrycję, autorkę blogu produktywny.pl, która zgodziła się zaopiekować 2minuty.pl i kontynuować pisanie o tematach związanych z produktywnością oraz Getting Things Done. Wiem, że jest on teraz w lepszych rękach.

Na koniec chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie dwóch minut—bez Was ten blog na pewno by nie istniał. Tymczasem sam zaczynam śledzić 2minuty.pl, czekając z niecierpliwością na pierwszy artykuł Patrycji.

Dziękuję!
Mateusz

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński

Zdrowie i produktywność – dwie strony jednego medalu

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński

Zdrowie i produktywność to dwie strony tego samego medalu. Im lepsze nasze samopoczucie i stan naszego zdrowia, tym więcej mamy energii do pracy. Znaleźć możemy wiele publikacji które wskazują na korelację pomiędzy wysiłkiem fizycznym a samopoczuciem i efektami w pracy. Na jakie czynniki powinniśmy zwrócić uwagę aby zoptymalizować naszą produktywność?

Vitamina B12 i D

Niedobór zarówno witaminy B12 jak i D może powodować zmęczenie, depresję oraz słabą pamięć. Niski poziom witaminy D sprzyja również otyłości i osteoporozie. Niestety w medycynie diagnostycznej badanie poziomu tych witamin nie jest zbyt powszechne (wiele laboratoriów w ogóle nie wykonuje takich testów), a wg niektórych badań nawet 70% populacji cierpi na jej niedobór.

W moim przypadku wyniki badań były następujące:

  • Witamina B12: 559 pg/mL (200-900 jest uznawane za poziom normalny; wskazane powyżej 600)
  • 25-OH Witamina D3: 12.80 ng/mL (optymalnie 40-55 ng/mL)

Jak widać w moim przypadku badania wykazały znaczny niedobór witaminy D, nad którego poprawą właśnie pracuję. Podzielę się spostrzeżeniami po około dwóch miesiącach (do tego czasu powinno mi się udać przywrócić normalny poziom).

Sen

Odpowiednia ilość snu ma niesamowity wpływ na naszą produktywność. Oczywiście istotna jest zarówno ilość jak i jakość naszego snu, dlatego jeśli macie taką możliwość zachęcam do jej mierzenia. Niestety w Polsce ciężko jest uzyskać dostęp do takich narzędzi jak Zeo czy też Fitbit, ale dobrym substytutem mogą być aplikacje na telefony komórkowe, np. Sleep Cycle na iPhone’a.

Jeśli praktykujesz sen monofazowy (tj. śpisz tylko raz dziennie), istotne jest aby utrzymywać ok. 8h dobrej jakości snu dziennie. Czas ten można skutecznie zmniejszyć stosując sen polifazowy i zamiast jednego bloku 8h spać np. 4.5h z dwiema 20-minutowymi drzemkami w ciągu dnia. Więcej na ten temat w kolejnych artykułach.

Zachowaj ostrożność i zdrowy rozsądek

Pamiętaj, wszystkie zmiany w diecie oraz wprowadzanie do niej suplementów powinny być poprzedzone konsultacją z lekarzem. Zgadywanie jakie niedobory możemy mieć i stosowanie suplementów na ślepo nie dość, że nie przyniesie oczekiwanych efektów to może się źle odbić na Twoim zdrowiu. Zachowaj zdrowy rozsądek we wszystkim co robisz.

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński

Niebieski poniedziałek za nami – co dalej?

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński

Wczoraj mieliśmy tzw. niebieski poniedziałek (od ang. Blue Monday; słowo blue w tym kontekście odnosi się co prawda do melancholii, ale postanowiłem pozostać przy dosłownym tłumaczeniu), statystycznie najbardziej przygnębiający dzień w roku. Składają się na to niekorzystne czynniki meteorologiczne, ekonomiczne (gonią nas kredyty zaciągnięte na zakupy świąteczne). Dodatkowo jest to okres w którym często porzucamy podjęte na nowy rok postanowienia. I to na tych ostatnich chciałem się dzisiaj skupić.

Pisałem trzy lata temu o tym, jak dotrzymać noworocznych postanowień, w jednym punkcie sugerując się podzielenie swoimi postanowieniami z innymi.

Jakiś czas temu spotkałem się jednak z alternatywnym podejściem promowanym przez Derka Siversa. Zachęcam do obejrzenia jego trzyminutowej prezentacji z konferencji TED.

Wskazuje on w niej na badania, które wskazywałyby na to, że ludzie którzy dzielą się swoimi postanowieniami statystycznie rzadziej je osiągają. Uzasadnione jest to tym, że nasz mózg traktuje uznanie naszego celu przez inną osobę w podobny sposób jak jego realizację, odbierając nam motywację do dalszej pracy.

Pytanie tylko, która teoria lepiej sprawdza się w naszym przypadku? Wydaje mi się, że w dużej mierze zależy to od typu osobowości i tego, co nas w życiu motywuje. Dla niektórych strach przed porażką i krytyką znajomych potrafi działać niesamowicie motywująco, innych paraliżować przed działaniem.

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński