Wyrwane z kontekstu #63

Wiśniewski jest oprócz tego morsem.
– Tak, na początku może być trudno wejść do wody – mówi. – Ale wszystko tkwi w głowie. Jeśli tylko się chce, wszystko można wytrzymać.
– Ale właściwie… po co? – pytam.
– Chyba taka cecha charakteru – zastanawia się. – Jakiś czas temu postanowiłem, że będę robił właśnie to, czego najbardziej się obawiam.

źródło: Pod prąd – wywiad z doktorem Mikołajem Wiśniewskim