Każdy ma swoje priorytety

Dzień jak co dzień. Dostaję informację od kolegi, że stopka na dole strony nie wyświetla się prawidłowo. Sprawdzam, faktycznie coś jest na rzeczy, ale tylko na kilku mało istotnych podstronach. Dziękuję za informację, zapisuję sobie na listę poprawek (pewnie i tak nie zdążę tego poprawić, bo właśnie robimy nową stronę). I żyję dalej.

Następnego dnia dostaję kolejnego maila, że stopka nadal się źle wyświetla. Odpisuję (czyli tracę czas), że wiem, zapisałam, zajmę się tym jak będę miała czas.

Dostaję kolejnego maila. Ale jak to? Przecież tam wchodzą klienci, to jest ważne, zawsze byłaś dla mnie autorytetem w kwestiach profesjonalizmu, miałem o Tobie takie dobre zdanie (pamiętacie ten wpis?).

I tu mogłyby nam opaść ręce.

Ale!

Zanim nazwiesz tego człowieka idiotą (albo mnie), spójrzmy na tę sytuację.

Według niego to jest ważne.

Według mnie to nie jest ważne.

Klasyczny konflikt priorytetów.

Najgorsze, co teraz możemy zrobić to przerzucać się i przekonywać jeden drugiego, kto ma rację, czyja wizja priorytetów jest właściwsza.

Bo kolega jest mężczyzną, kawalerem, studentem, nie pracuje, bo nie musi, ma czas. Ja jestem kobietą, mam 32 lata, męża, a na głowie firmę, dom i małe dziecko.

Taka drobna różnica, która wpływa na sposób postrzegania tego, co i dla kogo jest ważne.

Twoja codzienność w pracy wygląda identycznie. Każdy ma do Ciebie jakąś sprawę i każdy uważa, że jego sprawa jest najważniejsza. Ty siedzisz i myślisz: nie dość, że mam swoje sprawy i plany to jeszcze inni przychodzą do mnie ze swoimi sprawami.

I co teraz?

1. Bierzesz 3 głębokie wdechy.

2. Uświadamiasz sobie, że To Twoje życie i Twój czas.

– Jeśli uznajesz, że Twoja sprawa jest ważniejsza, najpierw robisz swoją sprawę.

– Jeśli przychodzi A i B, każdy ze swoją sprawą, a Ty uznasz, że nadal to Twoja sprawa jest ważniejsza, to zajmujesz się najpierw swoją sprawą.

– Masz głęboko gdzieś wszelkie manipulacje ze strony A i B, bo czytałeś ten wpis i doskonale wiesz, że A i B zrobią wszystko, aby zmusić Cię do określonego zachowania, czyli zajęcia się ich sprawami.

3. Twój szef płaci Ci za Twoją pracę. Myślę, że średnio go obchodzi, że jesteś taki super koleżeński i robisz wszystko wszystkim wokół tylko nie to, co do Ciebie należy i co jest wyłącznie Twoim zadaniem. Jeśli zajmiesz się sprawami innych, na Twoje nie starczy Ci czasu, a szef przecież rozlicza Cię z Twoich zadań.

4. Jeśli prowadzisz swoją firmę to Ty doskonale wiesz, co jest w Twojej firmie ważne. Nie kolega czy sąsiad szwagra tylko Ty.

Zapamiętaj

To Twój czas i to Ty decydujesz, co jest ważne i czym zajmiesz się w pierwszej kolejności.