Jutro też jest dzień

Jutro też jest dzień.

Oto zdanie, które do znudzenia powtarzał mi Tata, kiedy po nocach czytałam książki.

– Idź spać. Jutro też jest dzień.
– Ale Tata, wiesz co tu się dzieje?! Nie mogę tak po prostu odłożyć tej książki.
– Dokończysz jutro. Jutro też jest dzień.

I tak oto, dzisiaj, 20 lat później, kiedy padam na pysk (dosłownie), próbując ogarnąć jednocześnie Juniora i firmę, mając wyrzuty, że jak zajmuję się firmą to nie zajmuję się Juniorem i odwrotnie. Cokolwiek robię i jakkolwiek dużo zadań pozostaje niezrobionych, myślę:

Jutro też jest dzień.

No dobra, Czytelnik zna mnie i wie, że tak naprawdę to brzmi tak:

Ja pier***ę, na ch** ja się tak męczę? No kur**a, jutro też jest dzień.
No jest czy nie?! No! To spać!

Bo firma jest ważna, bo jej istnienie zapewnia iluś tam osobom (pracownikom, autorom, współpracownikom, pośrednikom itd.) pieniądze na życie. I to jest duża odpowiedzialność.

Bo Junior jest ważny, bo ani się obejrzę a Junior stanie w drzwiach z jakąś panną u boku i powie: „Mama, to jest Dziunia, więc… ten tego no… wyprowadzam się”. Dobra, przesadzam, Junior ma dopiero kilka miesięcy, no ale wiadomo, czas szybko leci… ;)

A więc w domu…

… jest teraz Junior i to jest mój czas. Nasz czas. Tu i teraz. Turlamy się po podłodze wiedząc, że ten stan nie potrwa wiecznie. Nie dość, że pojawią się inne Juniory w naszej rodzinie to jeszcze, ostatecznie, one wszystkie urosną i wyprowadzą się.

Więc jesteśmy tu i teraz. Odkładamy komputer, telefon i jesteśmy. Żeby potem nie złapać się na tym, że niby się bawiliśmy, ale niewiele z tego pamiętamy, bo jednocześnie siedzieliśmy na Fejsie/Instagramie czy innych. Przerabiałam to już wielokrotnie – niby oglądam, niby ogarniam, ale jakoś nawet nie czuję, że był mecz i nie jestem w stanie powiedzieć, kto grał lepiej.

W pracy…

… nowa umiejętność: wybieranie priorytetu z priorytetów. Jedno zadanie dnia. Jedno. Tylko jedno. I w pierwszej wolnej chwili zabrać się za to i maksymalnie się na nim skupić. I skończyć. Jak to zrobię to zawsze można zrobić kolejne. A jak nie to nie. Jutro też jest dzień.