Aplikacja: Evernote

Z Evernote intensywnie korzystam dość krótko, więc wpis będzie krótki.

Dlaczego Evernote?

Czyszcząc NozbePocket wszystkie elementy, które nie pasowały do tych narzędzi należało gdzieś umieścić i mieć do nich łatwy dostęp, najlepiej z różnych urządzeń.

W pierwszym odruchu pojawił się pomysł rozdrobnienia się na różne narzędzia, np. do przepisów kulinarnych coś, do zakładek coś, do archwum ciekawych tekstów coś, do list zakupowych coś. I tak dalej.

Ostatecznie uznałam, że lepiej mieć jedno narzędzie, które może i nie jest idealne (np. średnio nadaje się do przechowywania adresów stron), ale do pozostałych rzeczy (notatki) nadaje się rewelacyjnie.

Inaczej mówiąc, świadomie wybieram niekoniecznie w 100% idealne narzędzie, ale lepiej brać to, co jest i mieć porządek niż żyć w nieuporządkowanym świecie i cały czas denerwować się, że jeszcze nie znalazłam idealnego narzędzia. Jeśli pojawi się coś lepszego albo wpadnę na lepszy pomysł, to wtedy zmienię. A co porządek już mam to mam.

Evernote cały czas mnie przeraża…

… ilością funkcji i mnogością zastosowań. Ciekawe serie wpisów o zastosowaniu Evernote:

Ograniczam się więc tylko do tego, co jest mi potrzebne tu i teraz. Nie używam wszystkich funkcji tylko dlatego że są.

Wyprzedzając również problemy, o których wspomniałam przy Pocket, zadałam sobie pytanie, do czego ma mi służyć to narzędzie i w jaki sposób będę z niego korzystać.

Dlatego przestrzegam Czytelnika, aby po zapoznaniu się z zastosowaniem Evernote przez dwie wspomniane wcześniej osoby, nie wpadł na pomysł porzucenia swojego programu do GTD, bo hurrra w Evernote też można sporo rzeczy zrobić. Polecam Evernote do – ogólnie rzecz biorąc – notatek, a nie do GTD.

Mam 3 stosy

  • praca,
  • dom,
  • archiwum.

W każdym stosie są notatniki, a w notatnikach są notatki. Niby proste, ale cały czas mam problem z ogarnięciem struktury.

Jak pamiętasz, robiłam porządek w Nozbe i porządek w Pocket, więc:

  • pomysły zawodowe, listy kontrolne itp., które kiedyś trafiały do Nozbe, zostały przeniesione do Evernote i od teraz w tym miejscu właśnie wpisuję takie sprawy,
  • artykuły, które po przeczytaniu chcę zostawić sobie w archiwum, a kiedyś były w Pocket, zostały przeniesione do Evernote i teraz już wysyłam z Pocket do archiwum na bieżąco.

Dwa powyższe zachowania wynikają z mojego schematu przepływu informacji.

Poza tym m.in.:

  • przepisy kulinarne, które do tej pory były wszędzie, w tym w licznych aplikacjach z przepisami (każda ma opcję „share”, więc nie ma żadnego problemu),
  • listy kontrolne (np. lista pakowania na wyjazd); niestety edytor nie jest na poziomie programów biurowych, więc najpierw robię w Wordzie (sortowanie!), a ostateczną wersję umieszczam w Evernote,
  • listy zakupów długoterminowych (np. kurtka na zimę); do codziennej listy zakupów (np. masło) używam listy w iPhone i współdzielę ją z Jedynym,
  • adresy stron,
  • listy prezentów,
  • nazwy i zdjęcia produktów,
  • stałe kody promocyjne,
  • szkice wpisów na blog,
  • ciekawe infografiki,
  • cele zawodowe i prywatne,
  • książki do przeczytania,
  • itd.

Używam tagów. Główny tag to „przegląd tygodnia” – przeglądam wszystkie notatki i pomysły, które zostały przerzucone z Nozbe oraz nowe, które pojawiły się na przestrzeni tygodnia od poprzedniego przeglądu.

Używam skrótów: do konkretnych notatek, tagów i notatników.

ps. Plotki o upadku Evernote ignoruję. Mam kopię i nie martwię się na zapas.