Moje 3 małe sekrety rzekomo poukładanego życia

1. Ojej, masz regularnie wpisy na blogu

Prawda:

  • Jednego dnia siadam na 1-2 godziny i piszę lub dokańczam wpisy (szkiców w Evernote mam dużo, aktualnie… 237, więc jest w czym wybierać).
  • WordPress jest mądry, więc ustawiam mu kolejkę wpisów wraz z datami publikacji na… 1 miesiąc do przodu; jeśli nie ma wpisów to albo WordPress przegapił datę wpisu (swego czasu miał taki błąd), albo nie chciało mi się pisać i ustawiać nowej kolejki.
  • Żeby było prościej ustawić kolejność i daty, używam wtyczki Editorial Calendar.
  • W RSS mam kanał swojego bloga – zawsze jestem zdziwiona, jak pojawi się nowy wpis, bo nic nie robisz, a wygląda, że robisz. ;)
  • Nozbe mam zadanie powtarzalne „wstawić kolejkę wpisów na następny miesiąc”, więc wiem, kiedy muszę dodać następne.
  • Bywają też wyjątki:
    Zdarza się, że napiszę coś spontanicznie i zmienię kolejność wpisów, bo akurat była jakaś sytuacja, np. mail od Czytelnika czy jakieś wydarzenie.

2. Ojej, masz zawsze pomysł na obiad

Prawda:

  • Jednego dnia siadam na 15-30 minut i planuję obiady na cały tydzień.
  • Sprawdzam, co mam w lodówce i zamrażalniku.
  • Robię ewentualnie listę zakupów i dokupuję to, czego potrzebuję.
  • Nie gotuję sama.
  • Gotowanie dzielimy z Jedynym – ma swoje dni i sugestię, co zrobić, z czego i, co najważniejsze, wie jak to coś zrobić (skąd wie? patrz: wpis).
  • Bywają też wyjątki:
    a) czasami mamy ochotę na coś innego albo następuje jakaś zmiana planów,
    b) jeśli świat się wali to wracamy do jaskiniowych korzeni – wiadomo, kto ratuje świat, a kto przejmuje robienie obiadu. ;)

3. Ojej, zawsze masz czysto w domu

Prawda:

  • Celowo mam jasne meble i podłogę.
  • Sprzątam raz w tygodniu. W czwartek (dzień nie jest przypadkowy).
  • Raz w tygodniu, w naszym przypadku, w zupełności wystarcza.
  • Spokojne sprzątanie zajmuje ok. 1,5 godziny.
  • Nie sprzątam sama.
  • Sprzątaniem dzielimy się z Jedynym – on ma swoje zadania, ja swoje.
  • Nie wszystko sprząta się co tydzień, np. mycie okien itp. odbywa się w odstępach czasu, które ustalono drogą obserwacji tzn. jak często to coś się brudzi.
  • Drobne sprzątanie robi się bez myślenia, ale w zależności od bieżącej potrzeby, np. wylało się na blat – wycieram, śmietnik się zapełnił  – wynoszę.
  • Bywają też wyjątki:
    Sprzątamy w inny dzień albo… wcale.

Podsumowanie

Jak widzisz na powyższych przykładach, podstawa to plan.

Zdarza się, że plan nie jest przestrzegany, bo np. zaszły jakieś okoliczności, ale fakt posiadania planu oznacza jakąś podstawę, rytm działania i punkt odniesienie, do którego zawsze można sięgnąć.

Dla mnie to zdecydowanie lepsza sytuacja niż działanie bez planu, od przypadku do przypadku czy jak mi się akurat przypomni.