Aplikacja: Pocket

Jakiś czas temu zrobiłam porządek w Pocket. I zrobiło mi się bardzo smutno, bo znalazłam ciekawe rozwiązanie marketingowe… sprzed kilku lat. Coś, co wtedy było genialne i zrobiłoby dużo dobrego, dziś jest już nieaktualne.

Wiedza nie jest po to, żeby się podniecać jej posiadaniem czy gromadzeniem, ale po to, żeby z niej korzystać. Ba! Lepiej jest mieć mniej wiedzy, ale dobrze ją wykorzystać niż nieustannie gromadzić i nic z tym nie robić.

To taka refleksja na marginesie w kontekście używania Pocketu.

Dzisiaj kilka słów o Pocket, abyś nie popełniał moich błędów. A jeśli właśnie je popełniasz, to masz teraz okazję, aby to zmienić.

Poniższe wskazówki mogą zostać zastosowane do innego, dowolnego narzędzia.

Zaczynamy od tego, co lubimy najbardziej, a więc zadawania sobie pytań.

Pomijam rozwijanie tematu, co to jest Pocket. Zakładam, że wiesz.

Pytanie 1: Po co mi to narzędzie?

  • Do czego ma mi to służyć?
  • Czy potrzebuję nowego narzędzia do tej spawy? (Czy to coś nie jest czasami dostępne już w czymś, co mam i używam?)

Pytania, które musisz zadawać sobie za każdym razem, kiedy pojawia się coś nowego (serwis, aplikacja, rozwiązanie technologiczne), co próbuje wyszarpać pieniądze z Twojego portfela albo wyszarpać Twój cenny czas.

Pytanie 2: Jak będę to ogarniać?

  • Jak wyobrażam sobie używanie tego narzędzia?

Tego pytania wobec Pocket ja sobie nie zadałam i w miarę upływu czasu stał się on składowiskiem wszystkiego: ciekawych artykułów, listą zadań, pomysłów, rozwiązań, planów itd.

Jeśli Twoje założenie pokrywa się z założeniem twórców, czyli zapisujesz artykuły, które chcesz przeczytać później, to weź pod uwagę moje wskazówki związane z używaniem Pocketu:

1. Ustal, kiedy będziesz czytać te artykuły

Ustal konkretnie (dzień i godzina) i trzymaj się tego. Zrób sobie przypomnienie. Ja czytam RSS-y i Pocket raz w tygodniu. Powtarzam: raz w tygodniu. Serio. Wystarcza, aby być na bieżąco.

Jeśli nie ustalisz konkretnie, a tylko ogólnie typu „jak będę miał czas wieczorami” to – uwierz mi – w dość krótkim czasie ilość artykułów przerośnie Twoje możliwości przerobowe. I wtedy wpadasz w drugą pułapkę: żeby to ogarnąć, zaczniesz używać tagów.

2. Nie stosuj tagów

Tag powodują, że zaczynasz gromadzić. Nie masz gromadzić tylko masz czytać i podejmować dalsze decyzje. Proste?

3. Ustal przepływ informacji

Jeśli już masz ten artykuł w Pocket i został on przeczytany, należy zastanowić się, co z tym dalej zrobić.

Poniżej prezentuję mój schemat przepływu informacji (dla Pocket jest po prawej stronie). Pod zdjęciem omawiam cały schemat.

schemat-przetwarzania0-informacji

(kliknij w obrazek, aby go powiększyć)

Objaśnienie schematu:

Napływające informacje z różnych źródeł można podzielić na:

  • takie, z którymi nic nie trzeba robić (np. newsy o polityce),
  • takie, z którymi coś trzeba zrobić (np. ciekawy tekst, pomysł).

W przypadku tych pierwszych nie podejmujemy żadnych kroków, w przypadku tych drugich – tak.

I tak oto, w tym drugim przypadku (czyli coś z tą informacją trzeba zrobić) stosujemy powyższy schemat. Zatem, informacja przekazywana jest do jednego z trzech programów:

  • jest to jest zadanie, wysyłam do Nozbe,
  • jeśli to jest pomysł wysyłam do Evernote,
  • jeśli to jest tekst do przeczytania, wysyłam do Pocket.

Dalej schemat dla Pocketu jest już jasny. Po przeczytaniu w Pocket:

  • temat jest zakończony: usuwam,
  • temat/tekst jest z jakiegoś powodu ciekawy (np. fajny wywiad): do archiwum tekstów w Evernote,
  • temat jest ciekawym pomysłem (życiowym, firmowym): do notatek z pomysłami w Evernote.

I to by było na tyle. Ale! Mój umysł jest zapominalski i muszę zastosować jeszcze kilka skrótów myślowych pod ikonkami programów. Zatem, tajemnicze frazy pod ikonkami:

  • przejrzysz przy Przeglądzie Tygodnia – ta informacja uspokaja moją głowę, że do tego tematu niebawem wrócę, czyli przy przeglądzie,
  • jest procedura w Nozbe – oznacza tyle, że nie mam się stresować, że zapomnę przejrzeć Evernote, bo mam zapisane, co mam przeglądać i że na tej liście jest zapisane zajrzenie Evernote.

Zapewne Ty możesz to sobie zapisać krócej czy prościej albo nawet wcale! Ja zapisuje w taki sposób, aby było zrozumiałe dla mnie. W przeszłości zdarzało mi się upraszczać hasła, ale efekt był taki, że kilkanaście sekund główkowałam, co to miało niby znaczyć. Dlatego wolę napisać 3 słowa więcej, aby było jasne dla mnie niż jedno, ale niejasne.

Na tym etapie, możesz zadać dwa pytania:

Dlaczego używasz Nozbe do zadań, skoro można zrobić listę zadań w Evernote i używać tam przypomnień?

Nozbe to kombajn do zarządzania zadaniami i projektami, który posiada system powiadomień, powtórek, delegowania, dzielenia i innych udogodnień. Jeśli wystarcza Ci prosta lista zadań to możesz używać czegokolwiek, nawet kartki papieru. U mnie długo w użyciu była kartka i ołówek, ale na pewnym etapie życia zawodowego potrzebny był kombajn. Pisałam o tym tutaj. I od 6 lat używam Nozbe.

Dlaczego po przeczytaniu artykułu w Pocket, jeśli chcesz go zostawić, przerzucasz go do Evernote, zamiast zostawić go w spokoju w archiwum Pocket?

Otóż podczas czyszczenia Pocket, wiele razy okazywało się, że artykuł zapisany w archiwum jakimś cudem nie był dostępny w trybie tekstowym, a ze strony internetowej już zniknął (autor skasował go, serwis przestał istnieć).

I uznałam, że jeśli tekst jest dla mnie ważny to lepiej i bezpieczniej zapisać go w sposób trwały, np. w Evernote (używam płatnej wersji, więc nie muszę się ograniczać) i mam pewność, że ta treść nie zniknie (swoją drogą, w epoce kamienia łupanego, zapisywałam ciekawe teksty w pliku Worda i trzymałam je w katalogu na komputerze i… mam je do dziś).

4. Trzymaj się ustalonego schematu

I nigdy nie dopuszczaj to zastoju.

Jeśli robi się zastój, po prostu przestań dodawać do Pocket nowe treści.

I nie, Drogi Czytelniku, nie chcę słuchać, że i tak dodasz, bo przecież na pewno kiedyś do tego wrócisz.

Uwierz mi – nie wrócisz.

A jeśli wrócisz to w takim pięknym stylu jak ja – kilka tysięcy tekstów, wśród których połowy nie można odczytać, a druga połowa to teksty sprzed kilku lat. I zdołujesz się, bo były to super teksty i pomysły, które gdyby zostały wtedy wdrożone, byłbyś dziś milionerem. A tak? D*pa.

Powodzenia!