Wyrwane z kontekstu #47

Mam sygnały od ludzi, którzy zaczynają czytać moje książki i od razu je odkładają, że otwierają w nich coś, czego oni nie chcą otwierać. Nie chcą budzić bestii, ale skoro ona tam jest, to znaczy, że żyje i będzie ich dręczyć. To ludzkie, że boimy się stanąć oko w oko ze swoimi lękami, z poczuciem pustki, niespełnienia.

Ludzie żyją coraz szybciej, bo nie chcą, by ich dogonił smutek. A smutek bierze się z tego, że im dłużej żyjemy, tym bardziej przekonujemy się, że mamy pewne ograniczenia, których nie da się przeskoczyć. Nie da się cofnąć czasu, nie da się robić kilku rzeczy jednocześnie. Czasem trzeba się z czymś rozstać, coś pożegnać. Takie jest życie. I ten smutek w sobie trzeba zaakceptować. Pogodzić się z nim. Czasem bez smutku nie ma nowego początku.

źródło: wywiad z J. Walkiewiczem