Wyrwane z kontekstu #45

– […] Konfucjańska tradycja jest inna: nie oczekuj perfekcji, oczekuj postępu. Postęp jest zawsze możliwy, możesz go osiągnąć i się z niego cieszyć. Możesz być całe życie szczęśliwy, że realizujesz postęp, albo całe życie nieszczęśliwy, że nie jesteś perfekcyjny. Współzawodnictwo blokuje też przepływ informacji i idei. Ludzie, którzy współzawodniczą, nie wymieniają się wiedzą i doświadczeniem. Skoro chcę wygrać, to po co mam pomagać drugiemu? Poza tym żeby wygrać, nie trzeba być bardzo dobrym, wystarczy być lepszym od innych.

Jaka jest różnica?

– Jeśli ktoś jest najlepszy, to znaczy tyle, że inni są gorsi. Mogę być bardzo zły, a mimo to najlepszy. Łatwiej jest też postarać się, żeby inni byli gorsi, niż żebym ja był lepszy. Ludzie się podgryzają, świnie sobie podkładają. To się nazywa wyścig szczurów. Szczury nie ścigają się tak jak psy ani zające: kto szybszy. Mądre szczury zaczynają na końcu, by nikogo nie mieć za sobą, doganiają tego, co jest przed nimi, i gryzą go w tylne łapy. Eliminują go, a potem następnego i następnego. W takim wyścigu zawsze przegrywa firma. Bo zamiast motywować ludzi, by byli coraz lepsi, motywuje ich do zabiegów, by inni byli coraz gorsi. Nie tylko nie wspierają się, ale wzajemnie się niszczą.

źródło: wywiad z A. Blikle