Braille’a się nauczyłam

Zajęło mi to 90 minut (jeden mecz). Zapewne Czytelnik nauczyłby się w pół godziny, bo jest mądrzejszy ode mnie i ma lepszą pamięć.

Ale!
Tu wracamy do tego, co powoduje, że takie osoby jak ja, tak ogólnie w życiu, do czegoś dochodzą: plan, chęci, rozłożenie tematu, systematyczność.

Przykład: Spojrzałam na Braille’a, stwierdziłam, że to fajne i nauczyłam się. Ty pewnie nauczyłbyś się szybciej, ale tego nie robisz. Efekt jest taki, że nie wykorzystujesz swojego potencjału i czegoś nie robisz, a ja to robię mimo brak potencjału.

Jasne, że to tylko przykład, bo może uczenie się kropek nie jest dla Ciebie ciekawe, ale jeśli trafimy na temat, który oboje nas interesuje, to ja się za niego wezmę od razu, a Ty nie, bo nie masz czasu, jesteś zmęczony i zawalony codziennymi sprawami…

Ja sobie to ładnie rozplanuję i powoli, systematycznie dojdę do celu, a Ty nie. I kogo to obchodzi, że Ty jesteś zdolniejszy ode mnie, skoro to ja dojdę do celu X, a nie Ty?

Podałam przykład „ja kontra Ty”, ale zamiast mnie może to być każdy: kolega z pracy, sąsiad albo osoba ubiegająca się o to samo stanowisko, co Ty. Każda z tych osób może mieć mniejszy potencjał od Ciebie, ale wyprzedzi Cię tylko dlatego że po prostu chciało jej się usiąść na tyłku, zrobić plan i go zrealizować…

A Ty co teraz robisz? Czytasz kolejny wpis o produktywności na kolejnym blogu o produktywności…