Zakładaj, że ktoś się pomylił

Takie oto dwie życiowe sytuacje:
1. W sklepie sprzedawca źle wydał resztę lub źle coś policzył/nabił.
2. Zamawiasz coś w stanie „nowy”, a dostajesz w stanie „używany”.

Można zinterpretować to na dwa sposoby:
1. Człowiek chce mnie oszukać.
2. Człowiek się pomylił.

Jak pewnie się domyślasz, ja zawsze interpretowałam to na ten pierwszy sposób.
I, jak pewnie także się domyślasz, moje życie było pełne irytacji, bo przecież wszyscy, wszędzie chcą mnie oszukać.

Jednocześnie patrząc wokół widziałam ludzi, którzy w takiej samej sytuacji są wyluzowani i po nich to spływa. Dlaczego? Czy jest im wszystko jedno, że ktoś ich oszukuje? Otóż nie. Oni po prostu mieli inne założenie, inne podejście do życia i inaczej niż ja interpretowali rzeczywistość.

Trudna sztuka, ale biorąc pod uwagę różne okoliczności, dzisiaj mogę dumnie ogłosić, że należę do tej drugiej grupy ludzi.

Podejście 1

Przeanalizujmy sytuację. Interpretujesz sytuację, że ktoś chce Cię oszukać. Zamiast wyzywać człowieka od oszustów, bierzesz na luz i normalnie w świecie zwracasz grzeczną, spokojną uwagę, np. „Wydaje mi się, że coś tutaj jest nie tak, bo [wstawić cokolwiek]”.

I mamy trzy plusy tej sytuacji.

1. Człowiek może wyjść z twarzą. Zwróciłeś uwagę, nie posądziłeś go o celowe działanie, ale jednocześnie (jeśli faktycznie chciał Cię oszukać) dostał informację, że nie z Tobą te numery, bo jesteś miły, ale czujny.

1a. Jako że druga strona zawiniła, ale Ty jesteś spokojny i nikogo o nic nie oskarżasz, to druga strona zawsze (podkreślam: zawsze) jest pozytywnie do Ciebie nastawiona. Człowiek czuje, że mimo całej sytuacji, zachowujesz się wobec niego w porządku i nie naruszasz jego godności. Tak działa psychologia – jeśli ktoś jest dla nas miły, to i my jesteśmy mili, a jego sprawę załatwimy szybko i na jego korzyść.

2. Zakładasz, że się pomylił, bo przecież mogło tak być (tak samo jak mogło nie być, więc jest pół na pół). Każdy może się przecież pomylić. Tobie to się nie zdarza? Nigdy? Taaaa, jasne. W każdym razie, zwróciłeś spokojnie uwagę, bez zakładania złej woli drugiej strony.

3. Masz spokój. Po co się denerwować, jeśli nie wiesz, jak było naprawdę?

Podejście 2

A teraz odwrotnie. Interpretujesz sytuację, że ktoś chce Cię oszukać. Wyzywasz go, mówisz, że jest idiotą i oszustem, ponoszą Cię emocje.

Co się dzieje?

1. Człowiek będzie się bronił. Nie ma znaczenia, czy się pomylił, czy faktycznie chciał Cię oszukać. Każdy w sytuacji, gdy jest atakowany, też będzie atakował. I przepychanka trwa…

2. Nie zakładasz, że się pomylił tylko działał celowo. A Ty jakbyś się czuł, wiedząc, że się po prostu pomyliłeś, a ktoś oskarża Cię o celowe oszukiwanie?

3. Masz zepsuty dzień. Jesteś wkurzony, że wszyscy chcą Cię oszukać. Nawet nie wiesz, jak było naprawdę, ale co tam, przecież każdy na tym świecie chce Cię oszukać.

Wnioski

Tak z ręką na sercu, jaki sposób reagowania stosujesz na co dzień?
Czy dobrze Ci z Twoim sposobem reagowania?
Czy chciałbyś coś w swoim życiu zmienić?