Aktywny czy produktywny?

Gdy chodziłam do szkoły to bardzo porównywałam się do rówieśników. I zawsze wychodziło mi, że nie dość, że jestem brzydka to jeszcze tak mało robię. Byłam wtedy rzecznikiem prasowym pewnej młodzieżówki politycznej (grzechy młodości), pisałam artykuły do ogólnopolskich gazet papierowych, potem do serwisów internetowych, próbowałam sił w biznesie, ale wydawało mi się, że to, co robię to jest nic w porównaniu z innymi.

Owi inni byli tacy zabiegani, nie mieli na nic czasu, wszyscy o nich i ich aktywności ciągle mówili. A mi wszystko przychodziło spokojnie, było rozplanowane, odbywało się po cichu, na wszystko miałam czas i prawie nikt nie wiedział, co robię po szkole.

I któregoś dnia gdzieś przeczytałam mądre zdanie: „Czy jesteś aktywny czy produktywny?”. To zdanie naprawdę uratowało wtedy moją psychikę.

Chciałabym, abyś Czytelniku zapamiętał to pytanie:

Jestem aktywny czy produktywny?

Czyli na przykład:

– Czy zaczynasz sto rzeczy i żadnej nie kończysz, czy może wybierasz kilka najlepiej rokujących i poświęcasz im swoją uwagę?

– Czy robisz to, co inni, choć wiesz, że to nie przyniesie Ci korzyści czy może robisz to, co Ty osobiście uważasz dla siebie za korzystne?

– Czy masz mnóstwo powierzchownych znajomości czy może niewielu przyjaciół, na których wiesz, że zawsze możesz liczyć?

– Czy zajmujesz się milionami spraw, czy może ustalasz priorytety i zajmujesz się tym, co pcha Cię do przodu?

– Czy opowiadasz o swojej firmie na branżowych konferencjach czy może tworzysz dobry produkt i opowiadasz o nim w swojej grupie docelowej?

Przy okazji przypomniało mi się fajne hasło o produktywności:
Niektórzy opowiadają o seksie, a inni go po prostu uprawiają.

Ale wracając do fajności autora tego bloga… Kiedy spotkałam po latach tych „aktywnych” to okazało się, że z tej ich aktywności nic nie wyniknęło. Byli aktywni, a nie produktywni. Robili dużo szumu wokół małych aktywności i nie angażowali się na dłużej (bo to wymaga cierpliwości, konsekwencji i pasji do tego tematu, a nie powierzchownego działania na pokaz). W efekcie nie udało im się zbudować nic trwałego. Nikomu.

Podsumowanie

Bądź produktywny.

Rób swoje w ciszy i spokoju.

A póżniej zbieraj owoce.

Zebrane owoce najlepiej smakują, kiedy konsumuje się je z uśmiechem na twarzy i w gronie najbliższych (rodziny, przyjaciół).