20 zasad i powiedzeń, które stosuję w życiu

Nie wiem, czy to są wszystkie, ale na pewno najczęściej używane. Może coś Ci się z tego przyda. Oto one:

***

Samo się nie zrobi

Podstawowa zasada. Opisywałam np. tutaj.

***

Za darmo to można dostać w ryj na mieście

Odpowiadam tym hasłem, kiedy pojawia się ktoś i twierdzi, że ma dla mnie super ofertę – za darmo i bez zobowiązań. Otóż nie ma w życiu nic za darmo. No, poza właśnie tym na mieście…

***

Czy to pcha nas do przodu?

Pytanie, które często zadaję sobie i otoczeniu. W ten sposób następuje selekcja zadań i ustalanie priorytetów. Pisałam o tym tutaj.

***

Ale po co?

Pytanie, które zawsze, ale to zawsze zakończy każdą dyskusję, której nie chcę prowadzić. Przykład:
– Załóż szpilki i będziesz wyższa!
– Ale po co?
– No żeby być wyższa! I ładniejsza!
– Ale po co?
– [i tu zawsze następuje takie: yyyy, eeee, czyli brak dalszych argumentów]
(dla niewtajemniczonych: mam niecałe 160 cm wzrostu i dla mnie świat – z tej wysokości – wygląda super).

***

Nie karm trolla

Z niektórymi ludźmi lepiej nie zaczynać rozmowy, a jeśli już się zaczęło, to jak najszybciej trzeba ją zakończyć. Hasło znane wszystkim starszym internautom. Młodszym podpowiem: zajrzyj tutaj.

***

Jest jak jest

Akceptacja rzeczywistości, swoich wad albo czegoś, na co nie mam wpływu.

***

Zasada jednego dotknięcia

Podstawowa zasada w pracy. Opisywałam tutaj.

***

Zajebistością to się nie najem

Stosuję w sytuacjach, kiedy ktoś przekonuje mnie do wydania pieniędzy na biznes, którego jedynym zyskiem będzie: fajne, da nam dużo lajków, będzie o nas głośno itp. (czyli nie zakłada zysków finansowych tylko zysk bycia fajnym).

***

Praca u podstaw

Hasło znane i przydatne w każdej firmie. I w życiu też.

***

Nie jestem wszyscy

Do tego dodaję: „Jeśli chcesz, żeby robiła jak wszyscy to nie ma problemu – będę czytać tyle książek, ile wszyscy, pracować za tyle, ile wszyscy, spędzać czas wolny tak, jak wszyscy. Zastanów się, czy nadal chcesz, żebym robiła jak wszyscy?”. I to magicznie zawsze kończy dyskusję.

***

Traktuj ludzi tak, jak sam chciałbyś być traktowany

Stosuję na co dzień. Pierwsze poważne zastosowanie: przy szkoleniu pakowacza.
– A czy taką źle przyciętą książkę mam wysyłać?
– A czy Ty, gdybyś kupił książkę przez Internet, chciałbyś taką otrzymać?
– Nie.
– No właśnie.

***

Najpierw ludzie

Tego hasła używam najczęściej przy regulowaniu płatności (nawiązuje ono także do hasła powyżej). Najpierw płacę innym (autorzy, partnerzy, współpracownicy) i staram się to robić od ręki, a dopiero potem sobie.

***

Ja k**** nie zrobię?!

Stosuję jako samomotywację w sytuacjach beznadziejnych.

***

A ch** z tym…

Stosuję, kiedy sytuacja beznadziejna okazała się naprawdę beznadziejna i muszę się poddać. Alternatywnie, jeśli sytuacja mnie aż taż nie emocjonuje, stosuję frazę „Jest jak jest”.

***

Każdy na świecie jest sam

Możesz mieć rodzinę, znajomych, przyjaciół, ale i tak w ostateczności zawsze jesteś sam (np. nikt za Ciebie nie będzie ćwiczył na rehabilitacji po wypadku). Liczenie na innych lub zrzucanie na nich odpowiedzialności za siebie nie jest zbyt dobrym pomysłem.

***

Student po kilku godzinach w bibliotece staje się niemal ekspertem w tej dziedzinie

Profesorowi od antropologii kulturowej chodziło o to, że bardzo szybko można pozyskać dużą ilość wiedzy (np. stykając się z jakimś tematem po raz pierwszy), jeśli poświęci się na to niewielką ilość czasu. Czyli efekt świeżości połączony z odrobiną cierpliwości.

***

I tak wszyscy umrzemy i to nie będzie miało żadnego znaczenia

Hasło na podstawie Księgi Koheleta. Stosuję w sytuacjach, gdy ktoś przekonuje mnie, że trzeba coś zrobić, bo tak wypada, tak trzeba, bo co powiedzą inni itp.

***

Nie ma rzeczy niemożliwych, są rzeczy trudne

Powiedzenie profesora od filozofii. Motywujące. Lżejsza forma zasady „Ja k**** nie zrobię?!”.

***

Studiów nie kończą najmądrzejsi tylko najwytrwalsi

Jak wyżej.

***

Dzień dobry, dziękuję, przepraszam, do widzenia

Magiczna wiązanka słów, którą codziennie stosuję w kontaktach z ludźmi. Po kilkukrotnym zastosowaniu odbiorcy naszych słów sami zaczynają je stosować wobec nas jako pierwsi. Metoda nawiązuje do hasła „Praca u podstaw”.

***