Po co radzisz się innych?

Tak, każdy tu powie, że liczą się dla niego różne opinie, bo one wzbogacają nasz światopogląd i w ogóle. Guzik prawda. Ludzie radzą się innych lub pytają ich o opinię, bo chcą utwierdzić się w przekonaniu, że to, co oni sądzą lub chcą zrobić, jest właściwe, poprawne społecznie i inni by też tak zrobili.

Ale jak to?

Jeśli mi nie wierzysz, to zastanów się, jakie czytasz serwisy? Czy jeśli, np. jesteś wyznawcą „Wyborczej” to – dla poszerzania horyzontów, różnorodności opinii – czytasz także: Nasz Dziennik, NIE albo Uważam Rze? No właśnie, to nie pieprz mi tu głupot o czerpaniu garściami z różnych opinii. Czytasz to, co utwierdza Cię w Twoich poglądach. Robimy tak wszyscy – Ty, ja i inni.

Kobieta nie pyta o opinię

Super widać, kiedy o opinię dotyczącą wyglądu pyta kobieta. Ona nie pyta o Twoją opinię tylko masz potwierdzić swoją odpowiedzią jej oczekiwania, że jest dobrze, że dokonała właściwego wyboru.

Niestety ja długo popełniałam błąd mówienia swojego zdania (bo skoro pytają to przecież mówię…). Później podpatrzyłam jak mądrzy mężczyźni odpowiadają kobietom i przeszłam na system odbijania piłeczki, np. gdy pada pytanie: „Czy dobrze w tym wyglądam?”, odpowiadam: „A jak się w tym czujesz?” albo „A czy Tobie się podoba?” i wtedy odpowiedzi drugiej strony zwalniają mnie od odpowiedzi lub prób zgadywania, jaka jest właściwa odpowiedź, bo tylko przytakuję do usłyszanej.

Pytasz i… zwalniasz się od odpowiedzialności

Ludzie także radzą się innych, aby zwolnić siebie od odpowiedzialności. Niestety taka jest brutalna prawda. Jeśli masz problem z podjęciem decyzji albo nie jesteś pewien czy ona będzie właściwa, będziesz się radził innych. Oficjalnie oczywiście po to, aby poznać różnorodne poglądy i punkty widzenia… I odetchniesz z ulga gdy chociaż jedna osoba powie, że uważa podobnie jak Ty (jeśli wie, co Ty uważasz) lub że uważa X (a Ty w duchu też uważasz X i już jesteś wyluzowany, gitara gra).

Ale Ty się wymądrzasz…

Kiedy nie ma się do podjęcia decyzji to można wymądrzać się takimi wpisami, jak ten. Warto jednak pamiętać o tych mechanizmach, zanim zapytamy kogoś o radę. Może pamiętając o tej zależności, wbrew pozorom, będzie nam łatwiej podjąć decyzję?

Zrzucanie odpowiedzialności za innych to nie jest najlepsze wyjście. Kierowanie się opiniami innych też nie jest najlepszym wyjściem. To Twoje życie, Twoje decyzje, Ty odpowiadasz za to, co i jak zrobisz i to Ty ponosisz wszystkie konsekwencje. Nie płacz. Przyjmij to na klatę.

A Ty dziewczynko?

I żeby było jasne – radzę się innych, przy czym, np. w sprawach firmowych – tylko tych, którzy mają swoje firmy i są one większe niż moja.