Zbliżanie i oddalanie perspektywy

Kiedy mam przed sobą długą listę zadań i codziennie ją wykonuję, czasami przychodzi taki moment, w którym zaczynam myśleć:

Ja pier***ę, po ch** ja to robię?
(kiedy się denerwuję, mój zasób słownictwa obniża się niestety do takiego poziomu)

Czuję się jak mały ludzik, który wykonuje jakieś tam prace, które niby mają sens i cel, ale…

I jak zwykle, jedna, mała oczywista myśl, która pojawia się we właściwym momencie takiego małego kryzysu. Owa myśl to tekst z HBR (6/2012) o zbliżaniu i oddalaniu perspektywy.

W skrócie:

  • Kiedy np. pochłaniają Cię szczegóły albo korzystasz z okazji, które wydają Ci się tu i teraz atrakcyjne, to jesteś za blisko (nie dostrzegasz szerszego kontekstu swoich celów).
  • Kiedy np. roztaczasz tylko ogólne wizje albo nadajesz nierealne terminy, to jesteś za daleko (nie dostrzegasz realizacji celów – ludzi, etapów i problemów, które pojawiają się w czasie urzeczywistniania wizji).

Ogólna idea jest taka, żeby nieustannie „zoomować” – zbliżać się i oddalać, patrzeć na wszystko z daleka (wizja) i bliska (wykonanie wizji).

Banał, nie? ;)

I na koniec dołujący cytat z artykułu:

„Najlepsi liderzy wiedzą, kiedy koncentrować się na szczegółach, a kiedy spojrzeć na wszystko z dalszej perspektywy”.