Prosimy nie regulować odbiorników

I tak oto minęły dwa miesiące blogowych wakacji. W tym czasie działo się wiele. Oszczędzę Czytelnikowi szczegółowych relacji, bo nie jestem internetowym celebrytą. Wymienię tylko jedną rzecz, bo kiedyś wspomniałam o niej na blogu, dokładniej: tutaj.

Otóż, w czasie blogowej nieobecności m.in. wyjeździłam ustawowe 30 godzin i tydzień temu za pierwszym podejściem zdałam w Poznaniu egzamin na prawo jazdy. Jako że egzamin, w moim odczuciu, był głównie testem odporności psychicznej, to za jakiś czas napiszę o tym więcej. Albo – jak ktoś woli – można to podsumować cytując św. Pawła, List do Rzymian 8,31. ;)

Tymczasem poszukam jakiegoś wpisu do publikacji, bo jak już kiedyś wspomniałam, wpisy są.