Dlaczego nie lubisz dokumentowania przebiegu pracy?

Już Ty dobrze wiesz! Ale w związku z tym, że nie masz śmiałości przyznać się do tego przed samym sobą, to ja powiem to za Ciebie. Bezczelność? Cóż… może i tak, ale pewnie mi za to kiedyś podziękujesz. Dokładnie tak, jak ja kiedyś podziękowałam za to samo komuś innemu…

Jakakolwiek forma dokumentowania czegokolwiek, czyli arkusz kalkulacyjny z danymi czy przegląd zrealizowanej listy zadań, pod koniec dnia, tygodnia, miesiąca, bardzo ładnie obrazuje, jak niewiele robisz.

Jesteśmy tacy zarobieni…

Wszyscy mamy tendencję do wmawiania sobie, ile to ważnych zadań realizujemy albo jak bardzo intensywnie uprawiamy sport po pracy. Każdy powie, że często biega, chodzi, pływa – aktywność pełną gębą. Naród produktywnych i wysportowanych ludzi.

Prawda jest taka, że gówno robimy, zajmujemy się bzdetami i pozorujemy. Ty, ja i cała reszta ludzi.

I wystarczy, że przejrzysz sobie zadania, które zostały wykonane danego dnia albo wpiszesz w tabeli, kiedy i ile biegałeś, i nagle jakimś magicznym sposobem pod koniec miesiąca:

  • z Twojego codziennego „biegam” wychodzi 1 bieg w miesiącu przez 10 minut,
  • z Twojego „cel dnia” wychodzi 1 zrealizowany cel w ciągu całego miesiąca.

Więc prościej powiedzieć, że dokumentowanie pracy, postępów, czegokolwiek jest bez sensu, bo:

  • zajmuje czas (hmm… 5 minut?),
  • zabija spontaniczność (hmm… zabija prawdą, że nigdy nie wykonujesz celu dnia albo biegasz raz w miesiącu, a nie codziennie, jak to masz w zwyczaju opowiadać znajomym?).

Zadanie na dziś

Pewnie i tak uważasz, że piszę głupoty, bo jesteś produktywny i uprawiasz sport. Świetnie! Wobec tego moja propozycja będzie banalna w realizacji i pokaże, że nie mam racji.

Przygotuj sobie prostą tabelkę swoich aktywności (poniżej wzór).

Od dziś przez 30 dni wpisuj do niej swoją aktywność fizyczną – idziesz na basen – wpisz „1” (tak), nie idziesz wpisz – „0” (nie). Oczywiście możesz ją zmodyfikować, np. zamiast „1” i „0” wpisywać czas danej aktywności (30 minut) lub jej ilość (30 pompek, 15 km) – wtedy będzie jeszcze dokładniej.

  pływanie   ciężarki pompki   bieganie   aerobic   tenis   rower
  pn, 18.06.12 1 0 0 1 0 0 0
  wt, 19.06.12
  śr, 20.06.12
  czw, 21.06.12
  pt, 22.06.12
  sob, 23.06.12
  nd, 24.06.12
  suma tygodnia

Co dalej?

Po 30 dniach masz dwa wyjścia. Albo zamkniesz tabelę, zapomnisz o całej sprawie i dalej będziesz żyć złudzeniami, że jesteś aktywnym człowiekiem (tak, wątpię, że Twoje idealne wyobrażenie o sobie potwierdzą dane z tabeli), albo spojrzysz prawdzie w oczy, wyciągniesz wnioski, ustalisz swoje priorytety i będziesz realnie aktywnym człowiekiem.