Cel dnia, tygodnia, miesiąca

W prozie życia czasami ciężko o poczucie, że to, co robimy, ma sens i idzie we właściwym kierunku. Teoretycznie robimy przegląd tygodnia, więc wiemy, że to są ważne zadania, ale uchwycenie przełomowych momentów jest trudne.

Mój sposób na ogarnięcie przełomów to wyznaczanie celu dnia, tygodnia i miesiąca.

Podczas najbliższego przeglądu tygodnia ustal sobie:

  • cel dnia,
  • cel tygodnia,
  • cel miesiąca.

Cel dnia

To 1-3 zadania, które na pewno chcesz zrobić danego dnia. Bardzo łatwo je wybierzesz odpowiadając sobie pytanie: „Które z dzisiejszych zadań pcha mnie do przodu i jest naprawdę ważne?”.

Postaraj się zrobić te zadania w pierwszej kolejności. Dzięki temu:

  • jak masz gorszy dzień to łatwiej jest je wykonać, bo to tylko 1-3 zadania i, jak już ustaliliśmy, to one pchają nas do przodu, więc można mieć czyste sumienie, że pracujemy może i mniej, ale nad naprawdę istotnymi sprawami,
  • jak masz normalny dzień, to po zrobieniu tych 1-3, z własnej inicjatywy i tak wykonasz pozostałe zadania.

Cel tygodnia

To jeden z celów dnia lub jeden duży cel, który składa się z kilku celów minionych dni.

Cel miesiąca

To jeden z celów tygodnia lub jeden duży cel, który składa się z kilku celów minionych dni lub tygodni.

Wykorzystaj konteksty

Pobaw się kontekstami. Dla celów dnia ustaw kontekst „cel dnia” (i odpowiednio: „cel tygodnia”, „cel miesiąca”). W ten sposób będzie łatwiej Ci grupować i zarządzać celami.

I to działa?

Nie, tak sobie to dla jaj piszę… Działa! Działa! Spróbuj!

Dzięki temu prostemu rozwiązaniu już po pierwszym tygodniu zobaczysz różnicę. Serio. Otrzymasz przepiękną informację o swojej produktywności i właściwym wyborze celów.

Pokażę Ci na moim przykładzie. W pierwszym tygodniu stosowania tej metody okazało się, że:

  • z 15 celów dnia (3 cele x 5 dni) zrealizowałam… 6 celów (pozostałe były zbyt złożone i powinny być rozbite na kilka zadań),
  • 1 cel tygodnia – nie został on zrealizowany (jako że składał się z celów dnia, które, jak już wspomniałam, nie zostały zrealizowane, cel tygodnia siłą rzeczy też nie został zrealizowany).

Cytując klasyka, „Rzeczy niemożliwe mogę załatwić od ręki, ale na cud trzeba poczekać”. ;)

Do dzieła!