Jak wcześnie wstać?

Na pewno czytałeś tysiące wpisów na ten temat, jak wcześnie wstać czy jak w ogóle wstać. Ja też. I to, w połączeniu z licznymi testami własnymi, pozwoliło mi dojść do pewnych wniosków.

Wszystko jest prostsze niż się wydaje – w teorii i w praktyce. Nie wnikam w fazy snu, witaminy, drzemki i inne magiczne triki. Jestem prostym człowiekiem. Chcę wstać o wybranej godzinie, czasami jest to 4 rano, czasami 8. Godzina nie ma znaczenia, bo procedura jest zawsze taka sama. I na powodzenie wstania o dowolnej godzinie składają się trzy elementy. Tylko trzy.

1. Ubrania

Wieczorem przygotuj ubrania na następny dzień. Na stosie z ubraniami połóż budzik. Tak skomponowany zestaw zanieś na drugi koniec sypialni (u mnie: drzwi do sypialni). Gdy rano zadzwoni budzik:

  • wstajesz z łóżka i idziesz w kierunku, z którego dobiega odgłos budzika,
  • wyłączasz budzik,
  • bierzesz stosik z ubraniami (żadnego zawahania się czy spoglądania w kierunku łóżka, które i tak jest już za daleko),
  • idziesz do łazienki,
  • wchodzisz po prysznic.

I gotowe. Tak, to jest naprawdę takie proste i – w moim przypadku – zawsze działa, bo:

  • nie muszę rano szukać/wybierać/wyciągać/prasować ubrań – wszystko jest już przygotowane,
  • po drodze do budzika zdążę się obudzić (to musi być odległość większa niż dwa kroki),
  • trasa „stosik-łazienka” jest krótsza niż „stosik-łóżko” i zwyczajnie jest już za daleko do łóżka  (jeśli Twój układ domu jest bardziej skomplikowany niż u mnie, to połóż stosik tam, gdzie  trasa do łazienki będzie krótsza niż ta do łóżka i wtedy będzie OK),

2. Zadania

Zrób wieczorem przegląd dnia i ustal zadania na dzień następny.

  • Jeśli nie masz planu dnia, to nie masz celu. Jak nie masz celu, to po co wstawać? Więc nie wstajesz.
  • Lepiej mieć plan i wstać „na gotowe”:
    • Wiesz dokładnie, co Cię czeka, wszystko jest uporządkowane i przemyślane.
    • Rano możesz zrobić korektę planu albo zmienić kolejność zadań, co jest łatwiejsze niż układanie od podstaw.

3. Oczy to podstawa

Największym problemem nie jest wstanie z łóżka, ale… otworzenie oczu. Zmęczone oczy to ciężkie i sklejone powieki. A jeśli nosisz soczewki kontaktowe, to na pewno doskonale to znasz (u „soczewkowych” wspomniane zjawisko jest intensywniejsze niż u „normalnych”).

Jak temu zaradzić? Jest na to sprawdzony sposób. Rób tak, aby między skończeniem korzystania z komputera a zaśnięciem była 1-2 godziny przerwy.

I teraz najważniejsze: czytanie na telefonie, tablecie czy laptopie to trochę inne siedzenie przy komputerze. Oznacza to, że jeśli odejdziesz od komputera, ale będziesz czytać w łóżku na telefonie, to efekt dla oczu jest taki sam, jak siedzenia przy komputerze.

Dlatego zamiast czytania z monitora czytaj książkę papierową.

Chodzi o to, aby Twoje oczy po prostu odpoczęły („odpromieniowały się”) zanim zaśniesz.

Spróbuj choć raz iść spać z uwzględnieniem wspomnianej przerwy, a rano naprawdę poczujesz różnicę.

Podsumowanie

Trzy proste kroki. Możesz szukać w Sieci kolejnych tekstów o wstawaniu. Parafrazując klasyka: jedni szukają tekstów o wczesnym wstawaniu, inni po prostu wcześnie wstają. Żaden tekst ani autor nie zrobi tego za Ciebie.