Niebieski poniedziałek za nami – co dalej?

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński

Wczoraj mieliśmy tzw. niebieski poniedziałek (od ang. Blue Monday; słowo blue w tym kontekście odnosi się co prawda do melancholii, ale postanowiłem pozostać przy dosłownym tłumaczeniu), statystycznie najbardziej przygnębiający dzień w roku. Składają się na to niekorzystne czynniki meteorologiczne, ekonomiczne (gonią nas kredyty zaciągnięte na zakupy świąteczne). Dodatkowo jest to okres w którym często porzucamy podjęte na nowy rok postanowienia. I to na tych ostatnich chciałem się dzisiaj skupić.

Pisałem trzy lata temu o tym, jak dotrzymać noworocznych postanowień, w jednym punkcie sugerując się podzielenie swoimi postanowieniami z innymi.

Jakiś czas temu spotkałem się jednak z alternatywnym podejściem promowanym przez Derka Siversa. Zachęcam do obejrzenia jego trzyminutowej prezentacji z konferencji TED.

Wskazuje on w niej na badania, które wskazywałyby na to, że ludzie którzy dzielą się swoimi postanowieniami statystycznie rzadziej je osiągają. Uzasadnione jest to tym, że nasz mózg traktuje uznanie naszego celu przez inną osobę w podobny sposób jak jego realizację, odbierając nam motywację do dalszej pracy.

Pytanie tylko, która teoria lepiej sprawdza się w naszym przypadku? Wydaje mi się, że w dużej mierze zależy to od typu osobowości i tego, co nas w życiu motywuje. Dla niektórych strach przed porażką i krytyką znajomych potrafi działać niesamowicie motywująco, innych paraliżować przed działaniem.

autor wpisu: Mateusz Drożdżyński